Postać El Risitasa pokazuje, że czasem wystarczy jeden autentyczny, nie do podrobienia fragment rozmowy, żeby z lokalnego komika zrobić globalną ikonę internetu. Juan Joya Borja był hiszpańskim komikiem i aktorem, ale dla większości osób zapisał się przede wszystkim jako człowiek o śmiechu, którego nie dało się pomylić z żadnym innym. W tym tekście wyjaśniam, skąd wzięła się jego rozpoznawalność, jakie były jego najważniejsze role i dlaczego jego nazwisko wciąż wraca w popkulturowych odniesieniach.
Najważniejsze fakty o El Risitasie w skrócie
- Urodził się w Sewilli w 1956 roku, a zmarł 28 kwietnia 2021 roku w wieku 65 lat.
- Największą sławę przyniósł mu telewizyjny występ z 2007 roku, który około 2015 roku stał się internetowym memem.
- Przed viralem był obecny w hiszpańskiej telewizji i pracował w zwykłych, fizycznych zawodach.
- Jego znak rozpoznawczy to charakterystyczny, zaraźliwy śmiech i bardzo ekspresyjna mimika.
- W kulturze sieciowej do dziś funkcjonuje jako motyw reakcyjny, między innymi w formie emota KEKW.
Kim był El Risitas poza internetowym memem
El Risitas, czyli „chichotek” lub „śmieszek” w swobodnym tłumaczeniu, był przede wszystkim andaluzyjskim komikiem o bardzo mocnej osobowości scenicznej. Nie budował kariery według klasycznego, wypolerowanego wzorca show-biznesowego. Zanim telewizja zaczęła go rozpoznawać, funkcjonował raczej po stronie zwykłego życia: pracy fizycznej, codziennych obowiązków i prostych historii opowiadanych bez zadęcia.
To właśnie mnie w jego biografii uderza najbardziej. Nie mamy tu postaci stworzonej przez marketing, tylko kogoś, kto zwrócił uwagę naturalnością. Jego śmiech nie był dodatkiem do występu, ale jego esencją. W przypadku wielu celebrytów to styl jest produktem. U Borjy produktem okazała się autentyczność, a to w telewizji i internecie działa szczególnie mocno.
W praktyce oznacza to jedno: żeby zrozumieć jego fenomen, nie wystarczy znać jednego klipu. Trzeba zobaczyć, skąd wziął się ten głos, ta energia i sposób opowiadania historii, który później przeniósł się do sieci. I właśnie ten telewizyjny punkt wyjścia najlepiej tłumaczy, dlaczego jeden występ zmienił wszystko.
Telewizyjny występ, który zmienił wszystko
Przełomowy okazał się wywiad nagrany w 2007 roku w programie Jesúsa Quintero „Ratones Coloraos”. Borja opowiadał tam historię z pracy w kuchni, dotyczącą patelni zostawionych na noc przy brzegu morza, które następnego dnia zostały porwane przez przypływ. Sama anegdota była zwyczajna, wręcz prozaiczna. Siła nagrania polegała na czymś innym: na tempie opowieści, gwałtownych wybuchach śmiechu i nieustannej walce, żeby utrzymać się przy własnym komentarzu.
To był materiał, który działał od pierwszego kontaktu, nawet jeśli ktoś nie znał kontekstu kulturowego. Nagranie zaczęło krążyć szerzej w internecie później, a około 2015 roku eksplodowało dzięki przeróbkom z podmienianymi napisami. Wtedy z lokalnej telewizyjnej scenki zrobił się uniwersalny format do opowiadania o technologii, pracy, frustracji albo absurdzie codzienności.
W tym mechanizmie widać coś bardzo charakterystycznego dla kultury memów: internet nie nagradza perfekcji, tylko wyrazistość. Jeśli coś da się łatwo przerobić, skadrować i opisać na nowo, zaczyna żyć własnym życiem. W przypadku El Risitasa wystarczyły śmiech, mimika i prosty, ludzki kontekst. Dalej wszystko wydarzyło się już niemal bez jego udziału.
Dlaczego jego śmiech zadziałał na cały świat
Gdybym miał wskazać jedną przyczynę globalnego sukcesu tego materiału, powiedziałbym: uniwersalność reakcji. Nie trzeba znać hiszpańskiego, żeby zrozumieć, że ktoś opowiada coś z trudem, przerywa własną historię śmiechem i przez moment traci kontrolę nad narracją. To jest komunikat natychmiast czytelny dla każdego odbiorcy.
Najważniejsze cechy tego klipu dobrze widać w prostym zestawieniu:
| Cecha klipu | Dlaczego pomogła |
|---|---|
| Śmiech bez kontroli | Brzmi prawdziwie, a przez to jest bardziej wiarygodny niż wyreżyserowany żart. |
| Prosta anegdota | Każdy może włożyć w nią własny kontekst, więc materiał łatwo dopasować do dowolnej sytuacji. |
| Wyraźna mimika | Facial expression daje się łatwo kadrować, wycinać i podpisywać nowymi tekstami. |
| Brak bariery językowej | Emocja jest czytelna nawet wtedy, gdy odbiorca nie rozumie oryginalnego dialogu. |
Właśnie dlatego ten fragment nie zestarzał się tak szybko, jak wiele internetowych żartów. Jego twarz stała się gotowym nośnikiem reakcji, a później także motywem znanym między innymi z Twitcha jako KEKW. To już nie był tylko klip, lecz narzędzie zbiorowej ekspresji. I to, moim zdaniem, jest jeden z najlepszych przykładów tego, jak kultura cyfrowa potrafi przekształcić zwykłą telewizyjną scenę w trwały symbol.
Kariera, której nie da się sprowadzić tylko do jednego klipu
Internet lubi spłaszczać biografie do jednego obrazu, ale w przypadku El Risitasa to zwyczajnie nieuczciwe. Zanim świat zaczął kojarzyć go z memami, pojawiał się w hiszpańskich programach telewizyjnych i budował lokalną rozpoznawalność jako komik. Wystąpił też w filmie „Torrente 3: el protector”, co pokazuje, że jego obecność w rozrywce nie ograniczała się do jednego, przypadkowego nagrania.
Najkrócej mówiąc, jego kariera miała kilka warstw:
- telewizja regionalna i ogólnokrajowa - to tam zyskał pierwszą publiczność;
- występy komediowe - jego styl opierał się na opowiadaniu historii i mocnej reakcji emocjonalnej;
- kino - epizodyczna obecność potwierdzała, że był częścią szerszego obiegu rozrywkowego;
- internet - przyniósł mu sławę większą niż ta, jaką dawała sama telewizja.
To ważne rozróżnienie, bo łatwo pomylić „viral” z „całą karierą”. Tu tak nie było. Borja był artystą, który miał własną publiczność jeszcze zanim algorytmy odkryły jego twarz. Z tej perspektywy jego historia jest bardziej złożona, niż sugeruje sam mem, i właśnie dlatego zasługuje na biograficzne ujęcie, a nie tylko na internetowy skrót.
Ostatnie lata i to, co po nim zostało
W ostatnich latach życia jego stan zdrowia wyraźnie się pogarszał. W 2020 roku informowano o problemach naczyniowych i amputacji nogi, a 28 kwietnia 2021 roku zmarł w Sewilli w wieku 65 lat. Dla wielu osób była to po prostu smutna wiadomość o śmierci znanego komika. Dla internetu był to także moment, w którym uświadomiono sobie, że jedna z najbardziej rozpoznawalnych reakcji memicznych ma już zamkniętą, konkretną biografię.
Najtrwalsze w jego historii nie jest jednak samo wspomnienie viralowego śmiechu, tylko to, że pozostał postacią autentyczną. Nie próbował na siłę grać ikony internetu, bo nią po prostu został. I właśnie dlatego jego wizerunek nadal wraca w memach, komentarzach i internetowych odniesieniach: nie dlatego, że był idealnie wykreowany, ale dlatego, że był prawdziwy w bardzo rzadkim, niewygładzonym sensie.
Jeśli mam wskazać jedną lekcję płynącą z jego historii, to byłaby ona prosta: w popkulturze najmocniej zostają nie zawsze najgłośniejsi, lecz ci, którzy mają rozpoznawalny gest, ton albo emocję, niemożliwą do podrobienia. W przypadku El Risitasa takim znakiem był śmiech, który wyprzedził całą resztę i do dziś mówi o nim więcej niż niejeden długi życiorys.
